KORAB LEPSZY W DERBACH ŁASKU. (Galeria)

Ładna pogoda oraz szczególne wydarzenie, jakim były pierwsze od wielu lat derby Łasku spowodowały ze na trybunach stadionu przy ulicy Armii Krajowej zasiadło dzisiaj wielu fanów piłki nożnej. Osobiście przeliczyłem wszystkich i stwierdzam, ze co trzecie miejsce na trybunach było wolne… zachowane więc zostały środki ostrożności o które bardzo starannie zabiegali gospodarze meczu i obiektu.
A teraz już o aspektach czysto piłkarskich, bo jak wiadomo od jakiegoś czasu żył tym pojedynkiem cały piłkarski Łask. Nie często zdarza się ze możemy oglądać mecze derbowe a te jak wiemy żądzą się własnymi prawami. Tak też było w pierwszej połowie meczu. Pomimo iż więcej szans dawano drużynie Korabia i przemawiało za tym miejsce w ligowej tabeli to w pierwszych minutach meczu nie było tego widać. Mecz był wyrównany i obydwie drużyny stworzyły sobie po kilka groźnych sytuacji. Zarówno w jednej, jak i w drugiej drużynie pewnymi punktami byli bramkarze i pierwsze czterdzieści pięć minut zakończyło się wynikiem bezbramkowym.


Na drugą połowę obydwie drużyny wyszły jeszcze bardziej zmotywowane. Było sporo walki, ale o dziwo bardzo dobrze prowadzący dziś zawody sędziowie z Łodzi nie pokazali żadnej żółtej kartki. W miarę upływu czasu do głosu dochodzili coraz bardziej zawodnicy naszej drużyny, gospodarze zaś ograniczali się do gry defensywnej i próbowali wyprowadzać nieliczne kontry. Niestety dla Nich nie mylili się dziś nasi obrońcy i wszystkie akcje rywali kończyły się na 25 metrze przed naszą bramką. Jedyne zagrożenie, jakie mogło spowodować zagrożenie pod naszą bramką to stałe fragmenty gry. Jednak rywale byli dziś nieskuteczni. Co nie udawało się drużynie MULKS-u udało się aż trzykrotnie naszym graczom. Najpierw Tomek Jatczak zdecydował się na gre jeden na jeden z obrońcami gospodarzy, wpadł w pole karne i mocnym strzałem w długi górny róg dał prowadzenie naszej drużynie. Była to 74 minuta meczu.

Gospodarze jeszcze nie otrząsnęli się po stracie pierwszego gola, a kolejny atak przeprowadził Korab. Strzelec pierwszej bramki Tomasz Jatczak zagrał w tempo do Sławka Dulińca a ten wbiegł w szesnastkę rywali i płaskim strzałem pokonuje po raz drugi bramkarza MULKS-u Jakuba Gołębiowskiego. Zdobywamy wiec dwie bramki w odstępie 120 sekund. Kolejne minuty meczu to spokojna gra naszej drużyny i sporadyczne próby konstruowania ataków przez gospodarzy. Nie stanowiły one jednak żadnego niebezpieczeństwa w obrębie bramki Czarka Znojka. W okresie tym trenerzy wykonali sporo zmian, które miały spowodować zmianę obrazu gry. Udało się to naszej drużynie, bo wprowadzony w 85 minucie meczu Rafał Morawski podwyższa prowadzenie na 0-3 w doliczonym czasie i tym samym ustanawia wynik pojedynku.


Podsumowując dzisiejsze spotkanie, kibice zgromadzeni na łaskim CSiR obejrzeli ciekawy mecz derbowy i trzy bramki. Lepsi w tym pojedynku okazali się gracze UMKS Korab Łask co potwierdzały przedmeczowe spekulacje. Zagraliśmy po raz pierwszy od dawna nie popełniając błędów w obronie co potwierdza wynik 0-3. Pocieszający jest też fakt że w końcu wyszliśmy na mecz jedenastką która była najbardziej zbliżona do tej którą zakładaliśmy przed sezonem. Kolejna plus to fakt że spotkanie rozegrane zostało w atmosferze fair play bo bądź co bądź gracze obydwu drużyn to w większości koledzy czy to z boiska czy z osiedla. Przed Korabem za chwilę kolejny mecz ligowy gdzie ponownie na łaskim CSiR tym razem w roli gospodarza zagramy z drużyną Włókniarz II Pabianice.
Zapraszamy na to spotkanie w sobotę na godzinę 15.00

Mulks Łask – UMKS Korab Łask 0 – 3 (0-0)
0-1, 74 min Tomasz JATCZAK
0-2, 76 min Sławomir DULINIEC
0-3, 90+1 min Rafał MORAWSKI

UMKS Korab: Znojek – Jóżwiak P, Dudziński, Nastarowicz, Klimczak –Sztankiewicz, (66’ Nebelski), Duliniec (81’ Dobroszek), Kozłowski (85’Morawski), Bednarek (74’ Kucharski), Karaś (81’Karbowiak) – Jatczak (85’Bęben).
Rezerwowy bramkarz: Daniel Zielonka
Trener: Wiesław Siębor

MULKS Łask: Gołębiowski – Banaszczyk, (Woźniak), Kwiatek, Gamoń Ł, Gromadzki – Gamoń D, Przybylski, (Kaczorowski), Stasiak (Polega), Wałęska, (Nowakowski), Gała, (Brajtenbach) – Raduch.
Trener: Artur Zaborowski

Widzów: około 250!

Autor: KRIS

Share this...
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *