Nowy Rok, nowe wyzwania – zdaniem mieszkańców.

Duchowo.
Szanowni Państwo, mija bezpowrotnie okres świąteczno-noworoczny. Polacy w sposób szczególny celebrują Święta Bożego Narodzenia jak również następujący po nich dzień Objawienia Pańskiego czyli tzw. Święto Trzech Króli. Większość katolików uczestniczy w taki czy inny sposób w ceremoniach kościelnych, a tym bardziej w święta. Wtedy czujemy niedostrzeganą na co dzień więź z Bogiem. Ostatnio zacząłem zastanawiać się nad kwestią wykonywania znaku krzyża na wejściu i na wyjściu z kościoła. Nie chodzi o sam znak, lecz o to czy maczając palce w wodzie święconej robimy to zgodnie z zapisami Kodeksu Prawa Kanonicznego. Czy czasami my katolicy nie popełniamy błędu. Wszak znak krzyża i symboliczne obmycie ciała wodą święconą powinno się dokonywać przed wejściem do kościoła, a nie po wyjściu z niego. Jest to sacrum, które przygotowuje nas do uczestnictwa w liturgii. Właściwie po co to czynimy?
Zwyczaj żegnania się wodą święconą przy wejściu do świątyni ma swoje korzenie jeszcze w Starym Testamencie. Przed świątynią w Jerozolimie – stał specjalny miedziany basen służący do rytualnych obmyć (fachowo: ablucji). Symboliczne kąpiele znane są zresztą w wielu religiach i kultach. Z oczywistych przyczyn niemal od zawsze kojarzono wodę z mocą oczyszczania.

Tak jest w chrześcijaństwie ale nie tylko, w Indiach chrzest się przyjmuje w wodzie. My katolicy mamy szczególny stosunek do rytuału obmycia wodą święconą, gdyż każde obmycie odsyła nas do duchowego przeżywania chrztu świętego. To dzięki tej czynności czasami wykonywanej machinalnie możemy uczestniczyć w liturgii. Tak sobie myślę, że codzienność spycha nas w otchłań działań, które podejmujemy mimowolnie bez zastanowienia, a tak nie powinno być. I im bardziej będziemy poszczególne symbole przeżywać, tym bardziej zbliżymy się duchowo do Boga i tym bardziej będziemy odczuwali szczęście i miłość, która nas otacza. Bo jak mawiał Jan Paweł II „miłość to wszystko sprawiła i miłość wszystko wyjaśniła”. Tak więc zostawiam państwa z tą miłością na nowy 2020 r.

Lokalnie.
Myśląc, że okres świąteczno-noworoczny będzie okresem odprężenia i zadumy nie dostrzegłem w porę paru ważnych dla miasta i gminy rzeczy, które władza zafundowała nam na koniec roku ale nie tylko. Zazwyczaj jest tak, że decyzje podejmowane na przestrzeni lat skutkują na okres dużo bardziej odległy niż pierwotnie zakładano. Dobrymi przykładami niech będą tu po pierwsze sprawa sprzedaży gruntów w Kolumnie pod zabudowę wielorodzinną (post mieszkanki Kolumny na platformie facebook.pl) oraz kolejny już artykuł Mojego Łasku na temat składowiska odpadów na Woli Łaskiej.

Tak więc Pan Burmistrz Gabriel Szkudlarek 23.12.2019 r. wydał pozytywną decyzję na zabudowę działki pod tzw. „bykiem” w obrębie terenu „NATURA 2000”. Jak wiem obszary objęte tym programem są cenne krajobrazowo i dla tego są chronione, ale co tam programy, co tam dobro społeczne, co tam sprzeciwy mieszkańców. Zaznaczyć tu trzeba, że nawet Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała negatywną opinię, co do planowanej inwestycji. Ale jak się chce to można wszystko, zastosowano wybieg prawny i do kolejnego wniosku ww. dyrekcja się już nie odniosła, tym samy zalegalizowano zmianę statutu działki. Na uwagę zasługuje tu fakt, że jest to teren zalewowy. A ignorowanie przyrody daje negatywne skutki, niech przykładem będzie tu Wrocław i osiedle, które wybudowano na terenach zalewowych. Ludzie do dziś nie mogą zapomnieć o powodzi. Puentą tej sytuacji niech będą słowa mieszkanki kolumny cyt. „Tak więc jeśli w przyszłym roku zamiast plaży „Pod Bykiem” zobaczycie betonowy płot, będziecie mogli drodzy obywatele Kolumny podziękować serdecznie panu burmistrzowi, że tak dba o was i poważa wasze zdanie”.

foto: Agnieszka Prusisz


Kolejną sprawą, a ta powraca jak mantra jest składowisko odpadów w Woli Łaskiej, ale nie tylko tam, podobne Pan Burmistrz zafundował mieszkańcom wsi Gorczyn, tak więc od południa i wschodu Łask śmierdzi na całego. W Orchowie gdzie mieszka Pan Burmistrz cieszą się świeżym powietrzem i otwierają okna na oścież. Jak podaje Mój Łask hałda śmieci i odpadów rośnie w zastraszającym tempie.


Mieszkańcy mówią wprost, że to bomba ekologiczna, taka sama sytuacja jest w Gorczynie. Nie trzeba być specjalnie biegłym w materii aby widzieć, że ktoś na tym zarabia. Osobiści widzę jak w Gorczynie Tir-y z Holandii i Belgii przywożą śmieci. Tak właśnie o nas dba Pan Burmistrz. Burmistrz to jedno, ale radni to drugie. Gdzie wy jesteście, czy naprawdę tego nie widzicie? Wystarczy porozmawiać z ludźmi. Łask miał być miejscem turystycznym, przed wojną był enklawą przyrody dla fabrycznej Łodzi.




Lata komunizmu i brak działań wszystkich władz miasta po 89 roku spowodowały, że już chyba trend zielonego Łasku będzie nie do osiągnięcia. Kolejne gwoździe do zagłady dokłada obecna władza, zamiast miasta ekologicznego i przyjaznego mamy śmierdzący problem. Tak więc drodzy wyborcy Pana Szkudlarka może być teraz dumni, bo to dzięki wam Łask utonie w śmieciach.
Pozdrawiam
/kedar/

Share this...
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook

2 myśli na temat “Nowy Rok, nowe wyzwania – zdaniem mieszkańców.

  • 6 stycznia 2020 o 22:14
    Permalink

    Jeżeli Pan Burmistrz jest taki zły, to gdzie jest Pan Starosta i Pan Marszałek? Faktycznie jest to potężny problem, z którym nawet Państwo (Rząd) nie potrafi sobie poradzić…….

    Odpowiedz
  • 7 stycznia 2020 o 08:10
    Permalink

    My jako mieszkańcy jesteśmy zbulwersowani tym co się w ostatnim czasie dzieje w Kolumnie. Faktycznie śmierdzi tak okrutnie –

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *