W najbardziej upalne dni kąpielisko CSiR już bez ratowników i sprzętu sportowego.

Kąpielisko „Zajaczek” w Łasku
W ostatni tydzień wakacji pogoda daje we znaki. Jak zapowiadają synoptycy, tak wysoka temperatura może utrzymać się jeszcze w pierwszym tygodniu września. Mieszkańcy Łasku i okolic chętnie spędzają ostatnie dni wakacji  na łaskim „Zajączku”, gdzie mogą zażywać chłodzącej kąpieli. Niestety, kąpielisko pełną parą funkcjonowało tylko do 25 sierpnia 2019 r. Dziś mimo słonecznej pogody i wielu chętnych miłośników kąpieli, na „Zajączku” brak ratowników, sprzętu sportowego czy boi informujących w których miejscach można bezpiecznie, aktywnie wypoczywać. Jedynie budka z gastronomią, w fatalnym stanie, ale funkcjonuje.

Zapytaliśmy mieszkańców korzystających z kąpieliska co sądzą o tej całej sytuacji.

Koniec lata nas rozpieszcza, jesteśmy tutaj praktycznie codziennie. Szkoda, faktycznie szkoda, że termin otwarcia kąpieliska nie jest uzależniony od pogody. Jak widać chętnych do kąpieli jest wielu, przede wszystkim dzieci. Wiadomo, że zawsze dziecko mieliśmy na oku, ale dodatkowo nad bezpieczeństwem czuwał ratownik. Teraz trzeba się bardziej skupić. Szkoda, również że sprzęt sportowy tzn. boisko do siatkówki bez siatki – Tomasz, ojciec 7 letniej Nataszy.

Z tego co pamiętam, a jestem tu każdego lata, zalew funkcjonuje zawsze w tym samym czasie. Już od kilku lat pytaliśmy czy jeżeli będzie pogoda można ten termin przedłużyć, ale nikt nie reagował. Szkoda, bo pogoda dopisuje, a tu z dnia na dzień wszystko znikło. Cisza, muzyka nie gra, sprzęt pływacki pochowany. Jedynie woda i plaża, oczywiście plaża z przymrużeniem oka – Dorota, mama 3 dzieci.

A jak w Pabianicach?

Aby sprawdzić jak wyglądają kąpieliska w innym pobliskich miastach wybraliśmy się Pabianic, nie co ponad  20 km od Łasku na teren rekreacyjny Lewityn. Dla porównania pozwoliliśmy sobie zrobić kilka zdjęć dla porównania, jak władze Łasku, a jak Pabianic organizują wolny czas wakacyjny swoim mieszkańcom. Różnica porażająca. Teren Lewityn na pewno większy, ale już od wjazdu wita nas tor gokartowy. Po wejściu na teren rekreacyjny, siłownia i boisko do gry w piłkę nożną, a z boku do siatkówki i koszykówki. Pograć niestety nie mogliśmy, bo długa kolejka żeby skorzystać z boisk, ale młody sportowiec poinformował, że jak bardzo chcemy się poruszać to możemy sędziować ich mecz. Gwizdek miał przy sobie. Kilka kroków dalej kolejna siłownia i wielki plac zabaw dla najmłodszych, wyposażony w karuzelę, zjeżdżalnię, huśtawki, tory przeszkód i domek drewniany. W końcu dotarliśmy do „plaży”, przy której wybudowano coś na wzór Sopockiego Molo. Po drugiej stronie brzegu, wypożyczalnia kajaków oraz rowerków, widać cieszy się sporym zainteresowaniem. I w końcu nowo otwarta strefa dla najmłodszych, a tam armatki wodne, brodziki i fontanny. Nad bezpieczeństwem wypoczywających dwóch ratowników przy plaży oraz dwóch obserwujących cały teren. Obok strefy dla najmłodszych, plac z kładki drewnianej dla miłośników letniego opalania, gdzie można rozłożyć leżak i cieszyć się słońcem. Z drugiej strony strefy gastronomia z prawdziwego zdarzenia, przy niej stoły, krzesła i oczywiście parasole, aby choć chwilę skryć się przed żarem lejącym się z nieba. Na terenie rekreacyjnym natknęliśmy się również na natryski i miejsce do zaparkowania rowerów, wyposażone w samoobsługowy serwis rowerowy.

Teren rekreacyjny Lewityn będzie czynny do 1 września 2019 roku, a jeżeli pogoda pozwoli będzie otwierany w każdy weekend. Do kiedy? Trudno powiedzieć, wszystko zależy od pogody.

Dlaczego taka różnica pomiędzy Łaskiem, a Pabianicami? Na to pytanie może tylko odpowiedzieć włodarz naszego miasta oraz Dyrekcja CSiR Łask. Myślę, że liczba mieszkańców obydwu miast nie ma tu znaczenia, wystarczą chęci.

/Pisak/

Kąpielisko „Zajączek” w Łasku

Teren rekreacyjny Lewityn w Pabianicach

 

Share this...
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *