Bramka „Kozy” na wagę trzech punktów i niespodziewana porażka Korabia

W 19 kolejce sieradzkiej ligi Okręgowej MULKS Łask, podejmował rywala zza miedzy, drużynę Tęcza Brodnia. Meczom derbowym pomiędzy tymi zespołami zawsze towarzyszą wielkie emocje. Z układu tabeli, można było spodziewać się jednostronnego spotkania i pewnego zwycięstwa gospodarzy, którzy mają wielkie szanse na awans do wyższej klasy rozgrywkowej. MULKS natomiast w tym sezonie walczy o każdy punkt, który zbliży go do utrzymania w lidze.

Drużyna z Brodni, wzmocniona m.in trzema zawodnikami z MULKSu, w tym spotkaniu była zdecydowanym faworytem. Od początku spotkania obydwa zespoły próbowały narzucić swój styl gry, w wyniku czego kibice oglądali mnóstwo fauli i przerwanych akcji. Pomimo dobrych sytuacji z jeden jak i z drugiej strony, na przerwę bramkarze schodzili z czystym kontem. 

Po przerwie obraz gry się nie zmienił, każda z drużyn próbowała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, jednak ataki były przerywane faulami albo brakowało skuteczności napastników.

W 83 minucie sędzia podyktował rzut wolny dla łaskowian, który jak się okazało był kluczowym momentem spotkania. Zamieszanie pod bramką rywali wykorzystał Wiktor „Koza” Marciniak i wślizgiem wpakował piłkę do bramki Tęczy. Do końca meczu wynik się nie zmienił i MULKS wrócił do Łasku z kompletem punktów.

TĘCZA Brodnia – MULKS Łask 0:1 (0:0)

Mniej powodów do zadowolenia mają piłkarze UMKSu, którzy po dobrym spotkaniu ulegli u siebie drużynie z Woli Wiązowej. Do przerwy zgodnie z planem prowadzili gospodarze, a na listę strzelców w 32 minucie wpisał się Sławomir Duliniec. W drugiej połowie, również dominowali gracze Koraba, ale bramki strzelali już tylko goście. Najpierw błąd obrońców wykorzystał Wiktor Bobiński, a wynik spotkania z rzutu karnego ustalił Mateusz Kostrzewa.  

UMKS Korab Łask – Orzeł Wola Wiązowa 1:2 (1:0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *