Prokuratura bada sprawę pobicia studentki

Prokuratura bada, czy patrol policji, który przybył na interwencję zachował się prawidłowo. Zdaniem policji wszystko przebiegło prawidłowo, policjanci zjawili się na miejscu po pięciu minutach a nie jak twierdzi poszkodowana po 30 minutach.

Jednakże sprawę komplikuje brak zapisu przebiegu interwencji, na kamerach łódzkich policjantów. Według zeznań funkcjonariuszy kamery, w które są wyposażeni policjanci rozładowały się podczas interwencji , próbowano je naładować ale się nie udało.

Tymczasem innego zdania jest sama pokrzywdzona, która umieściła na portalu społecznościowym post, w którym nie zgadza się ze stanowiskiem rzecznika policji i jak poinformowała będzie walczyła o ukaranie wszystkich odpowiedzialnych w tej sprawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *